Na forum Stalker.pl zamieściłem tutorial traktujący o tym, jak dołączyć nowo utworzony przez nas (lub i nie przez nas...) poziom (level) do grafu gry (game graph), wraz z utworzeniem odpowiednich przejść pomiędzy poziomami (level changers) dla gry S.T.A.L.K.E.R. - Cień Czarnobyla. Poradnik zakłada podstawową znajomość narzędzia Level Editor oraz pakietu X-Ray SDK.
Artykuł można znaleźć tutaj, natomiast poniżej można obejrzeć krótki filmik obrazujący efekt przejścia przez poradnik.
Microsoft w jądrze Windows 7 wprowadził kilka bardzo fajnych nowości, "zapomniał" jednak o pozostawieniu jakiejś furtki końcowym użytkownikom, jeśli chodzi o zasady bezpieczeństwa. Mianowicie problemem stały się sterowniki do urządzeń, które nie są podpisane żadnym zaufanym certyfikatem. Można co prawda po jednej korekcie w opcjach systemu takowe sterowniki zainstalować, jednak urządzenie nadal działać nie będzie.
W związku z taką sytuacją, jedynym wyjściem do tej pory było wchodzenie w tryb awaryjny systemu. Nie jest to jednak ani wygodne, ani bezpieczne. Dlatego też, poniżej opiszę sposób, jak krok po kroku, pozbyć się tej uciążliwości.
Zaczniemy od włączenia możliwości instalacji niepodpisanych sterowników. Z poziomu Panelu Sterowania uruchamiamy Edytor lokalnych zasad grupy i w lewym panelu nawigujemy do pozycji Konfiguracja użytkownika -> Szablony administracyjne -> System -> Instalacja sterowników. Otwieramy pozycję o nazwie Podpisywanie kodu dla sterowników urządzeń:
Zmieniamy ustawienie wg powyższego screena i zatwierdzamy. Następnie, pozbywamy się kolejnego ograniczenia. Uruchamiamy Ustawienia kontroli konta użytkownika i wyłączamy cały podsystem kontroli:
W tym momencie sterowniki można już instalować, ale... nie można ich nadal używać - co stawia pod znakiem zapytania inteligencję projektantów systemu... po co zezwalać na instalację, skoro to i tak nic nie daje? Restartujemy komputer i pobieramy program Driver Signature Enforcement Overrider, który pozwoli nam na uruchomienie naszych sterowników.
Wybieramy opcję Enable test mode, następnie Exit i ponownie restartujemy system. Po ponownym uruchomieniu, nasz system jest gotowy na przyjęcie wielu nowych urządzeń Jako dowód poniżej zrzut ekranowy z Menadżera urządzeń z zazanczonymi urządzeniami, które zostały zainstalowane wyżej opisaną metodą. Powodzenia!
Już grubo od ponad pół roku z serwisu BrotherSoft można pobrać moją aplikację zwaną ufp, która właśnie uzyskała status Editor's Pick. Cóż to jest?
Jest to aplikacja stworzona głównie z myślą o wysterowaniu paneli LEDowych, używanych powszechnie w reklamie (tzw. LED walls). Można ją jednak wykorzystać również do odtwarzania prezentacji w ogólnym pojęciu (np. projektor podpięty do laptopa). Pozwala ona zdefiniować obszar na ekranie, który będzie przeznaczony do odtwarzania, a następnie umożliwia ułożenie playlisty, która cyklicznie będzie odtwarzana. Obsługiwane formaty plików to przede wszystkim animacje Flash w formacie SWF, a także obrazy JPEG i PNG. Ważną cechą, wyróżniającą ten program wśród innych, jest brak tzw. sandboksa, co umożliwia uruchamianie animacji flashowych korzystających z internetu (np. w celu pobrania przez sieć danych do wyświetlenia).
Aplikację pisałem dla siebie i jej używałem z powodzeniem na wielkich imprezach - i się sprawdza
Zapraszam do pobierania i testowania aplikacji.
Since last fall on the BrotherSoft you can find my apllication, called ufp, which just got the Editor's Pick status. What's that?
It's the application designed for driving LED walls, commonly used in advertisement market - but you can also use it for general purposes, too - let's say with the projector attached to a notebook. First, you can define the area on the screen, which will be used for playing the files, and then you can plan your playlist. In the playlist you can use Flash animations (in SWF format) and PNG or JPEG images. What is the power of this little application is the Flash player isn't closed in the sandbox. What that means? It means you can play animations which are using the internet (ie. for downloading some data to be displayed).
I wrote this application for myself and I was using it with the success on really big events
Just go, download and test it.
Tworzysz właśnie aplikację w C++ pod linuksa lub Windows, której zadaniem są m.in. długie obliczenia? Myślałeś o zrównolegleniu tych obliczeń?
Jeśli tak - Intel udostępnia swój zestaw Intel® Concurrent Collections for C++. Cóż to takiego?
Concurrent Collections for C++ to zestaw kolekcji ("steps" dla obliczeń, "tags" dla kontroli oraz "items" dla danych), które umożliwiają przejrzystą implementację algorytmów równoległych. Zadania przedstawia się w formie grafu w specjalnie przygotowanej do tego celu notacji. Co więcej - Intel udostępnił również specjalne narzędzie wizualne do tworzenia owych grafów - GraphBuilder. Biblioteka łatwo integruje się z Microsoft Visual Studio.
Autorką technologii jest Kath Knobe, która wiele lat spędziła przy programowaniu superkomputerów, obecnie jest zatrudniona w Intelu.
Zaktualizowałem i przebudowałem program BeeWinDiff. W tej chwili oparty jest o świeżą wersję Qt 4.6.2. Dołączyłem również natywny windowsowy plik diff.exe, ze znalezieniem którego niektórzy mieli problemy.
Przypominam, że program można pobrać tutaj, natomiast wymagane do uruchomienia programu biblioteki - tutaj.
W trakcie pisania prostego skryptu, odpalanego z crona, który na serwerze ma za zadanie wykonać backup bazy firebird i wysłać plik na wyznaczony serwer FTP, napotkałem się na jeden mały niuans, który może komuś sprawić pewien problem.
W zasadzie, wydawało by się, skrypt powinien wyglądać tak:
# backup bazy if [ -e "$plik_backup" ] then rm -f $plik_backup fi /opt/firebird/bin/gbak -b -g -l $plik_baza $plik_backup if [ ! -e "$plik_backup" ] then echo "Przerywam operacje." exit fi echo "Backup poprawny."
# pakowanie backupu if [ -e "$plik_backup.bz2" ] then
rm -f "$plik_backup.bz2" fi /bin/bzip2 $plik_backup if [ ! -e "$plik_backup.bz2" ] then echo "Przerywam operacje." exit fi echo "Backup spakowany poprawnie."
# ftpujemy plik na serwer plik_backup_bz2=$plik_backup.bz2
ftp -n utak3r.pl <<EOC user login haslo passive binary cd backupy_bazy put ${plik_backup_bz2} bye EOC
echo "Plik skopiowany na FTP."
Jednak, okazuje się, że wszystko działa - poza wysyłaniem pliku na serwer. Dlaczego? Problem w tym, że wspaniały klient ftp potrafi wysyłać pliki tylko i wyłącznie z bieżącego katalogu. Dlatego też, fragment skryptu odpowiedzialny za tę operację, powinien wyglądać następująco:
# ftpujemy plik na serwer plik_backup_bz2=$plik_backup.bz2 akt_sciezka=`pwd` backup_sciezka=${plik_backup_bz2%/*} backup_basename=${plik_backup_bz2##*/}
# ftp może uploadowac pliki TYLKO z AKTUALNEGO katalogu !!! cd $backup_sciezka
ftp -n utak3r.pl <<EOC user login haslo passive binary cd backupy_bazy put ${backup_basename} bye EOC
Jak szybko i prosto otworzyć tunel po SSH? Okazuje się, że do prostych zadań wystarczy... znany wszystkim (chyba) programik PuTTY. Proces otwierania tunelu pokażę na przykładzie przekierowania portu 2401, czyli podpięciu się do serwera cvs. Po co tak? Załóżmy, że mamy w firmie serwer cvs, który nie jest wystawiony publicznie i jest dostępny jedynie w ramach sieci LAN firmy. Jeden warunek: musimy mieć konto shellowe na serwerze, z którym się będziemy tunelować.
Otwieramy PuTTY i wprowadzamy adres serwera i port SSH, po którym zazwyczaj się z nim łączymy, aby dojść do konsoli:
Przechodzimy teraz do zakładki Connection -> SSH -> Tunnels i definiujemy elementy tunelu.
Wybieramy opcję "local" i podajemy w "source port" port, który otworzymy na naszym komputerze, po czym w "destination" adres IP i port docelowy.
Klikamy przycisk "Add" i jesteśmy gotowi. Zapisujemy sesję na przyszły użytek (z poziomu zakładki "Sessions") i łączymy się i logujemy. Od tej pory mamy otwarty tunel na podany port. W podanym tutaj przykładzie, klientowi cvs podajemy, że serwer cvs znajduje się pod adresem 127.0.0.1:2401. Działa!
Jeżeli zdarzy wam się, że ktoś w swojej bezkresnej mądrości i błyskotliwości, na prośbę przysłania wam bazy danych z serwera MS SQL Server, przyśle sam goły plik baza.mdf, nie popadajmy w panikę ;) Postaramy się podpiąć taki plik jako nową bazę - choć nie zawsze, niestety, się to uda. W grę wchodzi tutaj kompatybilność plików bazy i zainstalowanego serwera.
Najpierw odnajdujemy katalog, w którym trzymane są pliki baz docelowej instancji serwera MSSQL (pamiętaj! Może być ich kilka na jednym komputerze!) - zazwyczaj C:\Program Files\Microsoft SQL Server\MSSQL$NAZWA_INSTANCJI\Data. Następnie dowolnym narzędziem logujemy się na ten serwer i wchodzimy do bazy master (USE master). Następnie wydajemy polecenie:
System poinformuje nas o utworzeniu nowego pliku historii *.LDF, ewentualnie dokona aktualizacji struktury fizycznej pliku do obowiązującej wersji serwera MSSQL i już możemy cieszyć się z nowo podpiętej bazy danych
Niniejsza strona nie jest moim jedynym miejscem w sieci... tutaj składuję to, co nie mieści się w ramach pozostałych innych moich miesc (głównie blogów o tematyce mobilnej). Zapraszam do odwiedzin: